Co ciekawego było na zajęciach Sekcji w dniu 12 października?
Niezwykły teleskop SDSS - źródło strona domowa SDSSCzasami tak jest, że niepozorna ciekawostka staje się atrakcją dnia. Tak właśnie było z bąbelkami we Wszechświecie. Od tej pory spoglądając w niebo nie będziemy spodziewać się całkowitej jednorodności kosmosu. A gdy dostrzeżemy na niebie HST (trzeba się udać nieco na południe) będziemy wiedzieć jak bardzo zasłużył się ten niezwykły teleskop w poznaniu przez otaczającego Wszechświata i jego przeszłości. Widoczne nad nami gwiazdy będziemy tez chcieli mieć gdy niebo spowije mgła lub dywan chmur. A dokonamy tego dzięki naszym zręcznym rękom, które doskonaliliśmy na drodze naszej ewolucji. Nic nie jest jednak takie proste a sukces wymaga ciężkiej pracy, poświęcenia i dużego wysiłku ... czasem nawet fizycznego.
Czy kosmos jest w każdym kierunku taki sam? Czy jest jednorodny? Na te i jeszcze kilka innych pytań starał się odpowiedzieć projekt SDSS. Ale nim do niego doszło, wcześniejsze badania miały wykazać, że właśnie tak jest. Jedna pani astronom, Margaret J. Geller, zaczęła mierzyć odległości do galaktyk. Możliwości miała takie sobie wiec objęła badaniami dość niewielkie odległości od nas – 200 mln ly. I okazało się, że coś jest nie tak. Pojawiły się wielkoskalowe struktury. Miejsca gdzie galaktyk jest sporo a nawet bardzo dużo oraz ogromne obszary gdzie galaktyk w zasadzie nie ma. Pani Margaret nazwała je strukturą bąbelkową.
W dużej skali Wszechświat pokazuje niezwykłe struktury bąbelkowe - wynik przeglądu SDSS - źródło strona domowa SDSSSDSS (Sloan Digital Sky Survey), za pomocą 2,5 metrowego teleskopu, objął swoimi badaniami połowę widocznego z Ziemi nieba. W projekcie tym zbadano 1000 razy większy obszar i przez 8 lat zbadano niebo północne. W kierunku Panny w odległości 1 miliarda lat świetlnych odkryto tzw. Wielka Ścianę Sloan oraz struktury przypominające pianę.
W strukturach bąbelkowych ściany zawierają mnóstwo galaktyk, a wewnątrz tych bąbli nie ma w zasadzie nic. Ale to jeszcze nie koniec historii.
Astronom Nock Z. Scoville opracował program Cosmos by zbadać owe struktury na znacznie większych odległościach niż dotąd. Dzięki licznym staraniom uruchomiono program o podobnej koncepcji jak SDSS i badania Pani Margaret na bazie HST. Realizacja projektu nie była jednak sprawą oczywistą.
W ciągu roku HST realizuje około 3 tys. sesji obserwacyjnych. Projekt Cosmos wymagał 1200 sesji. Wszystko dlatego, że badaniami należało objąć obszar o wielkości dziewięciu tarcz Księżyca. Do sfotografowania naszego satelity wymagane jest wykonanie 80 zdjęć. Skala projektu była więc niespotykana. Ale taki obszar objąłby pojedynczą strukturę bąbla i jego otoczenie. W projekcie skupiono 100 naukowców. Dzięki ówczesnemu dyrektorowi Instytutu Teleskopu Kosmicznego, Stevenowi Beckwikowi, projekt ten trafił do puli Wielkich Projektów. Takie projekty mają znacznie większe znaczenie naukowe niż wiele drobnych projektów naukowych.
W takich to okolicznościach poświęcono na ten wielki projekt 666 sesji HST (1000 godzin czasu obserwacyjnego Teleskopu Kosmicznego). Obszar 9 tarcz Księżyca wybrano w konstelacji Sekstant. I w 2003 roku ruszyły obserwacje. Ich opracowanie zajęło 3 lata. Ale dzięki temu sięgnięto aż do 10 mld lat świetlnych. Czyli nie tylko dalej, ale i wstecz w czasie. Okazało się, że struktury te we wczesnym Wszechświecie były znacznie mniejsze. Równocześnie w tym małym obszarze obserwacyjnym odkryto milion galaktyk.
Dzięki metodzie soczewkowania grawitacyjnego zbadano rozmieszczenie ciemnej materii. Okazało się, że jest ona dokładnie tak samo bąbelkowa jak struktura rozmieszczenia galaktyk. Dokładność dopasowania jest fantastyczna. A skoro ciemnej materii jest około 1015 mas Słońca to można stwierdzić że jest ona odpowiedzialna za takie zgrupowania galaktyk.
Tak oto w ramach ciekawostki poznaliśmy niezwykły kształt otaczającego nas Wszechświata. Sama kamera SDSS jest tak niezwykła jak sam program badawczy Cosmos. Co prawda jest ona nadal realizowany i potrwa gdzieś do 2014 roku. Przy tej okazji odkrył on około miliona galaktyk, 120000 kwazarów wiele planetoid. Jedno zdjęcie obejmuje 1,5 stopnia kwadratowego czyli 8 tarcz księżyca. To bardzo dużo jak na teleskop astronomiczny. A ten jest tak nietypowy jak mało który.
Struktura naszej kopuły geodezyjnej pod planetariumKiedy już poznaliśmy wielkoskalową strukturę zajęliśmy się przygotowaniem naszego nowego projektu robocika oraz rozpoczęliśmy budowę własnego planetarium. W tym ostatnim wszystkie rozwiązania będą całkowicie autorskie i nietypowe. Pracy czeka nas ogrom, ale mamy zamiar przy tym dobrze się bawić. Oby. Koncepcja oparta jest o praktykowaną już przez nas kopułę geodezyjną. Jak pokazaliśmy na zajęciach w oparciu o nią powstała już niejedna bardzo ciekawa konstrukcja urbanistyczna. Prostota konstrukcji pozwala osiągnąć niezwykłe rezultaty.
W przygotowaniu jest też nowy projekt wysłania w kosmos naszego doświadczenia biologicznego. Całość jest w przygotowaniu i opracowaniu. A lot odbędzie się w grudniu, jeśli tylko nasza koncepcja zostanie zatwierdzona przez komisję projektu MiniSat.
Kontynuując cykl o gwiazdach zmiennych pogłębiliśmy wiedzę o niezwykle ważnym zagadnieniu w tej profesji a mianowicie pomiarom czasu. Dokładniej zajęliśmy się Rachuba Ciągłą Dni czyli Datą Juliańską (JD). Poznaliśmy okoliczności wprowadzenia tej rachuby w tym nadania nazwy oraz dlaczego liczona jest od 1 stycznia roku 4713 p.n.e.. Z praktycznego punktu widzenia wiemy też jak powstała zmodyfikowana JD – oznaczenie MJD. Odjęcie 2400000,5 dni skróciło zapis i uregulowało północ tej rachuby i kalendarza cywilnego. Od tamtej pory (17 listopada 1858 r.) północ to północ dla astronomów i dla codziennych zjadaczy chleba.
Zadanie do samodzielnego wykonania:
- zapoznaj się z kalkulatorem Daty Juliańskiej - JD - obliczanie daty juliańskiej z daty cywilnej
Przeczytaj więcej: