


| EPUP |
| 7582 planet |
Lew śpi za dnia… to nic niezwykłego, ale jego drzemka w dniu 3 listopada 2013 może być wyjątkowa. Wszystko za sprawą zjawiska całkowitego zaćmienia słońca, które będzie miało miejsce w samym sercu Afryki. Wydarzenie to będziecie mogli również śledzić dzięki ekspedycji projektu GLORIA, która będzie nagrywać i relacjonować zjawisko ze wschodniego brzegu jeziora Turkana, Kenia (więcej informacji poniżej). Miejsce to wpisane jest na listę światowego dziedzictwa UNESCO i uznawane jest za kolebkę ludzkości. My, w odróżnieniu od przodków wywodzących się z tej ziemi, potrafimy przewidywać zjawisko zaćmienia słońca. Mimo tego, że umiemy naukowo je opisać to emocje jakie towarzyszą zapadającym w środku dnia ciemnościom pozostają bez zmian. Data tego zaćmienia przypada na rok największej aktywności słonecznej, ta koincydencja niesie za sobą obietnicę niezwykle pięknego widowiska.
Podczas uroczystości, która odbyła się wczoraj w Obserwatorium ESO Paranal na chilijskiej pustyni Atakama, prezydent Chile, Sebastián Piñera, przekazał podpisane niedawno dokumenty, zgodnie z którymi rząd chilijski przekazuje ESO tereny wokół Cerro Armazones. Jest to góra o wysokości 3060 metrów n.p.m., znajdująca się 20 kilometrów od Cerro Paranal (domu Bardzo Dużego Teleskopu – VLT). Cerro Armazones będzie przyszłym domem dla Ogromnie Wielkiego Teleskopu Europejskiego (E-ELT).
Efektowna erupcja zakończyła okres względnego spokoju w atmosferze naszej gwiazdy. Długie na ponad 32 tys. km wstęgi słonecznej materii gwałtownie poderwały się w koronie Słońca, zostawiając na jego powierzchni podłużny płomienny ślad, przypominający ognisty kanion. Najważniejsze momenty spektakularnych procesów zachodzących przez dwa dni w niewyobrażalnie rozgrzanej plazmie pokazuje specjalne nagranie NASA.
Jak co sobotę zabrała się w swojej magicznej Sali grupa zapaleńców kosmosu. W opracowaniu i realizacji znajduje się kilka projektów więc każdej soboty pracy jest co niemiara albo jeszcze więcej. Nie z tym jednak związane są oczekiwane fajerwerki, a przynajmniej nie te kosmiczne. Jakie więc fajerwerki mogą być związane z gwiazdami zmiennymi, które teraz skupiają najbardziej naszą ciekawość?
Podróże kosmiczne są szkodliwe dla zdrowia. W celu jego zachowania trzeba podejmować wiele działań prewencyjnych, jednak trzeba pamiętać o tym, że procesy zachodzące w środowisku kosmicznym można spowolnić lecz nie zatrzymać. Wyjątkowo niebezpieczne są uszkodzenia związane z wrażliwymi narządami, takimi jak mózg lub oczy. Aktualne badania nie napawają pod tym względem optymizmem. Nawet 13-dniowa podróż w przestrzeni kosmicznej powoduje degenerację siatkówki.
Ludzkość potwierdziła już istnienie ponad tysiąca planet pozasłonecznych. Egzoplaneta numer tysiąc została ogłoszona 22 października.
Takiego dnia od dawna nie było na Słońcu. 22 października grupa o numerze 1875 wyemitowała trzy rozbłyski klasy M, z których najsilniejszy był klasy M4.2.
Pierwsze analizy tempa zmiany orbity GOCE sugerują, że ten satelita dokona deorbitacji około 9 listopada.
Sonda Cassini przesłała mozaikę zdjęć wykonanych nad północnym biegunem Saturna.
Dwudziestego trzeciego października zakończy się misja sondy Planck.
Za drzwiami sali 061 dzieje się bardzo wiele, szczególnie w każdy sobotni wieczór. Spotyka się wtedy niewielka grupa niezwykłych zapaleńców nocnego nieba i nauki o Wszechświecie. Grupa niewielka ale zapał ma ogromny. A jest do czego mieć taki zapała, bo im głębiej w las wiedzy wchodzisz, tym więcej jest do poznania. A energii poznawczej każdy przynosi na spotkanie ogromne ilości.
Nurkowie wydobyli z jeziora Czerbakuł prawie 600 kilogramowy fragment meteorytu czelabińskiego! Fragment rozpadł się jednak na trzy części.
Dwa międzynarodowe zespoły badawcze astronomów wykorzystały moc Atacama Large Millimeter/submillimeter Array (ALMA) do zbadania dżetów z olbrzymich czarnych dziur w centrach galaktyk i do obserwacji w jaki sposób obiekty te wpływają na swoje otoczenie. Uzyskano najlepszy obraz gazu molekularnego wokół pobliskiej, spokojnej czarnej dziury, a także niespodziewany przebłysk podstawy potężnego dżetu w pobliżu odległej czarnej dziury.
Czasami tak jest, że niepozorna ciekawostka staje się atrakcją dnia. Tak właśnie było z bąbelkami we Wszechświecie. Od tej pory spoglądając w niebo nie będziemy spodziewać się całkowitej jednorodności kosmosu. A gdy dostrzeżemy na niebie HST (trzeba się udać nieco na południe) będziemy wiedzieć jak bardzo zasłużył się ten niezwykły teleskop w poznaniu przez otaczającego Wszechświata i jego przeszłości. Widoczne nad nami gwiazdy będziemy tez chcieli mieć gdy niebo spowije mgła lub dywan chmur. A dokonamy tego dzięki naszym zręcznym rękom, które doskonaliliśmy na drodze naszej ewolucji. Nic nie jest jednak takie proste a sukces wymaga ciężkiej pracy, poświęcenia i dużego wysiłku ... czasem nawet fizycznego.
Osiemdziesiąt lat świetlnych od Ziemi znajduje się egzoplaneta o masie około sześć razy większej od Jowisza. Ten obiekt nie krąży wokół żadnej gwiazdy.
W trakcie manewru asysty grawitacyjnej sonda Juno przeszła w tryb bezpieczny, tzw."safe-mode". NASA ma kontakt z sondą.
Bardzo Duży Teleskop (VLT), należący do ESO, uzyskał szczegółowy obraz mgławicy IC 2200, nazywanej też Toby Jug. Jest to obłok gazu i pyłu otaczający czerwonego olbrzyma. Zdjęcie pokazuje charakterystyczną łukową strukturę mgławicy, która zgodnie ze swoją nazwą wygląda nieco jak pewien typ dzbanka lub pucharu, określanego w języku angielskim jako „Toby Jug”.
Miesiąc po starcie sonda NASA o nazwie LADEE weszła na orbitę Srebrnego Globu. Z uwagi na amerykański „government shutdown” tą sondą opiekuje się jedynie mały zespół.