


| EPUP |
| 7582 planet |
Zawsze gdy wraca się do tematu Misji Apollo pojawiają się komentarze w stylu Koncepcji Spiskowych, że podobno nas tam nigdy nie było a całość to jedna wielka mistyfikacja. Na przekór wszystkiemu kolejne misje w tym LRO pokazują nam co pozostało po człowieku na Srebrnym Globie, a tylko od nas samych będzie zależało, jak ocenimy ten niebywały wysiłek człowieka by stanąć na bezkresach tego ciała niebieskiego. A kiedy patrzymy na ile nas stać dzisiaj, dostrzegamy, że była to niezwykła przygoda ludzkości. Tak niezwykła, że trudno w nią dzisiaj komukolwiek uwierzyć. chyba nawet samym uczestnikom.
Dokoła nas dzieją się fantastyczne rzeczy. Czasami tylko nie potrafimy tego dostrzegać. Być może powodem jest nasze codzienne zabieganie, a być może musimy się nauczyć patrzeć. Tymczasem fantastyczne przygody rodem z kosmosu przynosi nam na srebrnym ekranie Brian Greene. Kto nie zna niezwykłych publikacji tego naukowca-popularyzatora niech jeż żałuje. A na osłodę niech wybierze się w deszczowy lub pochmurny dzień, bo innego szkoda, na spotkanie z nim by nie ruszając się z Ziemi przenieść swój byt w zawiłości czasoprzestrzeni. Może od tej pory już nigdy nie będziesz spoglądał na świat tak jak do tej pory.
Stacja ISS jest tak sympatycznym obiektem do obserwacji, tak że warto poświecić jej chwilę czasu. Szczególnie, że jesteśmy w stanie przygotować się do obserwacji tak, by wyjść na spacer tuż przed najlepszą jej widocznością. A poniższa tabela jeszcze nam w tym pomoże. Wśród wielu przelotów jakie przyjdzie nam obserwować część jest tak usytuowana względem obserwatora, że przechodzi przez lokalny Zenit lub w jego pobliżu. Stąd jasność stacji będzie duża.
Piękna okładka idealnie wpasowała się w to co przykuwa uwagę większości czytelników. Za to jednych i drugich łączy przyzywanie wspaniałych emocji. I to jest w tym najważniejsze. Jeszcze na kilka dni przed tranzytem łamy pisma dostarczyły ostatnie wskazówki jak przygotować się do tranzytu, a nawet jak zobaczyć więcej niż przeciętnie się udaje. Tym samym do grona zainteresowań obserwatorów doszedł Pan Łomonosow, inkluzje oraz masa ciekawych wydarzeń do odczytania.
Wszyscy z niecierpliwością czekali na tranzyt Wenus tego roku. Akcja odbiła się tak szerokim echem, że w wyniku tego zainicjowano niezmiernie wiele imprez mających na celu zaprezentowania tego niezwykłego i bardzo ważnego zjawiska astronomicznego. Ważne z punktu widzenia historycznego, bo posłużyło ono naukowcom do wyznaczenia po raz pierwszy odległości Ziemia Słońce czyli Jednostki Astronomicznej (AU).
W środę z samego rana będziemy mieli ostatnią w swym życiu okazję, aby zobaczyć przejście planety Wenus na tle tarczy Słońca. Warto wstać wcześnie bo kolejna taka okazja zdarzy się w 2117 roku.
Gdy w sobotę spotkaliśmy się w naszej sali nie tylko o tranzycie była mowa. Za sprawą konferencji w Kruszwicy mieliśmy okazje do poznania projektu matki wszystkich astrobaz w Polsce i chyba na świecie. Mimo wielu problemów z jakimi przychodzi się zmierzyć twórcom pierwszego takiego rozwiązania trudno nie być dumnym, że coś takiego powstało w naszym kraju, a my mamy zaszczyt kontynuować to w naszym województwie.
Jak się okazuje w naszych czasach powstały zagrożenia dla największych osiągnięć astronautycznych człowieka. Nie dość, że we współczesnych społecznościach utrwala się pseudo-wiedza o teorii spiskowej związanej z lotami Apollo, to na dodatek prywatne firmy lądujące robotami na Księżycu mogą stworzyć zagrożenia nie tylko dla zachowania pamięci tych miejsc gdzie człowiek pierwszy raz stanął na srebrnym globie, ale i dla sprzętu pozostawionego tam przez kolejne misje.
Tranzytem przez Słońce, czyli obserwacje astronomiczne w Centrum Hewelianum.
W związku z tym, że planeta Wenus szykuje się do tranzytu na tle Słońca staje się coraz trudniejszym obiektem do obserwacji. Białe noce które już praktycznie zagościły w nasze szerokości geograficzne tez nie sprzyjają obserwacjom i fotografowaniu obiektów głębokiego kosmosu (DSO). Na dodatek nasz ukochany sąsiad, Księżyc świeci po oczach dopełniając dzieła zniszczenia.
Zakończenia roku szkolnego w szkołach coraz bliżej i aby nie wchodzić nikomu w paradę Centrum Kultury skorzystało z niezwykłej okazji by zorganizować Szkole Talentów zakończenie roku w Bad Muskau – Parku Murzakowskim. Wyjazdowe zakończenie? Czemu nie. Całość została uświetniona wielkim świętem jakie tam było w Bad Muskau i samym parku.
Nasz przyjaciel Mariusz Rudziński pragnie wszystkim pokazać kolejne upolowane przez siebie skarby nieba. Mamy w tej kolekcji do obejrzenia niezwykłe zestawienie Księżyca i Wenus, ale i przepiękne połączenie kosmicznego Słońca z ziemskim krajobrazem. Jest to wspaniała szkoła wyznawana przez wielu miłośników astronomii w tym znanego wszystkim guru polskiej astrofotografii Przemysława Rudźia, która pokazuje, że astronomia i kosmos to nie tylko czysta nauka ale po prostu piękno jakiego na Ziemi nie sposób znaleźć. Przy czym jedno z drugim komponuje się niezwykle.
W dniach 25-26 maja w Kruszwicy odbędzie się konferencja „ASTROBAZY – wykorzystanie małych teleskopów”. Celem konferencji jest podniesienie umiejętności wykorzystania sprzętu obserwacyjnego znajdującego się w ASTROBAZACH w prowadzeniu systematycznych obserwacji astronomicznych, edukacji astronomicznej oraz popularyzacji astronomii. W konferencji wezmą udział lokalni koordynatorzy projektu ASTROBAZA oraz zaproszeni goście reprezentujący inne ośrodki zajmujące się popularyzacją astronomii oraz prowadzeniem obserwacji astronomicznych przy użyciu niewielkich teleskopów. Organizatorami konferencji są Kujawsko-Pomorskie Centrum Edukacji Nauczycieli w Toruniu oraz Polskie Towarzystwo Astronomiczne.
Jesteśmy już po oficjalnej premierze koncepcji Centrum Nauki Keplera i Planetarium "Wenus" w budynku dawnego kina. Obiekt miałby być otwarty dla mieszkańców w każdej chwili, nawet w środku nocy. Na projekcje filmów wyświetlanych pod widowiskową kopułą, ludzie umówią się przez społeczność nazwaną Spacebook'iem. W planetarium będzie można nawet... zamówić własną projekcję, np. jako prezent na urodziny. To absolutna nowość w kwestii możliwości spędzania czasu w Zielonej Górze.
W ostatnich dniach w pobliżu Ziemi przeleciały dwie planetoidy. Przy każdym takim spotkaniu zastanawiamy się jak duże zagrożenie niosą one ze sobą dla mieszkańców planety. Nasa zajmuje się tymi obiektami już od jakiegoś czasu.
Prognozowanie wielkości maksimum słonecznego to bardzo skomplikowane i trudne zadanie. Jeszcze przed końcem 23. cyklu słonecznego wielu heliofizyków prognozowało bardzo silne maksimum kolejnego (obecnego), 24. cyklu. Z czasem prognozy były coraz niższe. Ostatnia prognoza z 2010 roku mówiła o maksimum słonecznym w lipcu 2013 roku. Prognozowano wtedy, że średnia wartość liczby R (tzw. liczba Wolfa) wyniesie 65 w momencie maksimum. Na początku 2011 roku NASA opublikowała kolejną prognozę aktywności 24. cyklu aktywności słonecznej. Moment maksimum słonecznego był wówczas prognozowany na na czerwiec lub lipiec 2013 roku. Wartość prognozowanej średniej liczby R dla maksimum została obniżona o około 10%, do 59.
Najnowsze badania pokazują, że w naszym Układzie Słonecznym może znajdować się jeszcze jedna planeta, która znajduje się zbyt daleko by była łatwo dostrzegalna za pomocą teleskopów. Temat ten powraca, szczególnie po odkryciach w obszarze Pasa Kuipera. Dostało się Plutonowi, ale jak to bywa, im dalej w las tym więcej drzew.