


| EPUP |
| 7582 planet |
Pasjonujesz się astronomią? Może po prostu lubisz patrzeć w gwiazdy i zastanawiać nad istotami pozaziemskimi? Załóż kosmicznego bloga na SUPERMÓZGU i wygraj jeden z trzech teleskopów.
Raz w ciągu 12 lat roku jowiszowego zbliża się on do Ziemi na najmniejszą odległość. To nazywamy opozycją. Obie planety znajdują się po tej samej stronie Słońca prawie w jednej linii. Ale raz na około 50 lat W czasie opozycji jest on w peryhelium, czyli najbliżej Słońca, co daje Wielka Opozycję. Wtedy widoczność planety jest najlepsza, gdyż uzyskuje ona największe rozmiary kątowe. Można wtedy pokusić się o dostrzeżenie większej liczby szczegółów w jego atmosferze, a nawet dostrzec wyraźne tarcze jego czterech największych księżyców - Io, Europy, Kalisto i Genimedesa. Będzie to dotyczyło przede wszystkim tego największego księżyca czyli Genimedesa. To prawdziwy kolos w świecie księżyców.
Zaczyna się od największych kosmicznych śmieci. Coraz częściej donoszą o tym organizacje kosmiczne i media. Zaczynają one stanowić zagrożenie nie tylko dla lotów kosmicznych, przelot przez taka strefę śmierci to niezłe wyzwanie. Tym razem jesteśmy świadkami kolejnego spadku obiektu o dużych gabarytach i masie na ziemię. To potencjalnie zagrożenie dla mieszkańców planety. Choć prawdopodobieństwo uderzenia w miasto wydaje się niewielkie, większość ziemi to przecież można, to nie do końca tak jest. Nad upadkiem takich kosmicznych odpadów nikt nie panuje. Lecą gdzie chcą i jak chcą. A to już nie jest takie wesołe.
Great Red Spot czyli Wielka Czerwona Plama to najsłynniejszy obiekt w układzie Jowisza, a kto wie czy nie w całym Układzie Słonecznym. Ale jak to bywa z takim i słynnymi obiektami wiedzieć o nich, to jedno a zaobserwować, to drugie. Problem bowiem w tym, że Jowisz, gdzie znajduje się ten największy huragan w układzie słonecznym wirują wokół swojej osi niezwykle szybko - 9 h 55 min 30 s. Obserwacja GRS to istne polowanie na grubego zwierza.
Jeśli nie wiesz jeszcze wszystkiego o gwiazdach neutronowych, albo nie wiesz zupełnie nic, to spotkanie w PAN jest właśnie dla Ciebie.
Sopotnia Wielka w Bieszczadach i działalność naszych kolegów ze Stowarzyszenia Polaris jest przykładem godnym naśladowania w każdym zakątku naszego kraju. Ich staraniem to niezwykłe miejsce będzie przyjazne przyrodzie, bezpieczeństwu na drodze i astronomom. Przyniesie też wymierne oszczędności ekonomiczne, które będzie można skutecznie wykorzystać na istotniejsze cele i potrzeby gminy. Dalej przeczytamy o tym w informacji od samych realizatorów projektu. Wprowadzenie zmian to efekt ich wieloletniej pracy, poświecenia, wiary w to co robią i wsparcia ze strony polaków z całego kraju. Włączyliśmy się do projektu przez nasz udział w akcji 1% na Astronomię. Nasz niewielki wysiłek przynosi wielkie korzyści.
Gwiazdy jak kobiety zmienne są. I to zdecydowana większość gwiazd jest na tyle zmienna, że zmiany jasności można dostrzec okiem nieuzbrojonym. Biorąc pod uwagę fakt, że gwiazdy znajdują się w bardzo dużych odległościach od naszego Słońca, odległości liczone w latach świetlnych a zdecydowana większość to dziesiątki i setki lat świetlnych, zmiany muszą być niezwykle duże, by można je badać okiem nie wyposażonym w żaden zaawansowany sprzęt optyczny. I tak jest w rzeczywistości, choć badania prowadzone przy użyciu precyzyjnych pomiarów pokazują dopiero jak wielka jest ilość takich obiektów gwiazdowych.
Orionidy to rój skojarzony z kometą Halleya. Tak jak najpiękniejsza zawsze była kometa, która co 76 lat regularnie nas odwiedza, tak i związany z nią rój meteorów jest też niczego sobie. Za to z rojem mamy do czynienia każdego roku gdy Ziemia zawita w te same okolice swojej orbity. I to jest piękne, bo zawsze nam o swojej obecności przypomina, choć sama jest w dalekich czeluściach układu słonecznego.
Co maja ze sobą wspólnego niezwykłe cząstki jakimi są neutrina i galaktyki? Maja i to wiele bo spotkały się w dniu wczorajszym (17 października 2011r.) na auli A29 z pasjonatami nauki, którzy wypełnili salę po brzegi.
Wybitny astronom indyjski, Dr Dipanjan Mitra, w towarzystwie swoich przyjaciół – prof. Janusza Gila i pracowników naukowych Instytutu Astronomii z Uniwersytetu Zielonogórskiego odwiedzili nasze miasto by spotkać się w historycznych miejscach związanych z Johannesem Keplerem.
Idealna galaktyka - co to by mogło być? Czy taki obiekt w ogóle istnieje? Wygląda na to, że tak. A w każdym bądź razie za taki została uznana NGC 300. Całkowicie nieskazitelna, baz zniekształceń i z ogromną czarną dziura w środku - podobno najmasywniejszą ze znanych b.h. Aby ja sfotografować poświęcono 50 godzin czasu obserwacyjnego. Czy było warto? Oczywiście nie o piękno tu wyłącznie chodzi. Tyle czasu w ESO kosztuje gigantyczne pieniądze, więc musi być tu jakiś sens naukowy.
W tym tygodniu sobota zapełniona była astro atrakcjami. Od rana spotkaliśmy się z gościem z Indii astrofizykiem drem Yashwant Gupta, któremu pokazaliśmy kilka najciekawszych miejsc historycznych w naszym mieście. A o 1700 jak co tydzień spotkaliśmy się by zając się astronomicznymi tajemnica kosmosu.
Przyszłość Kosmicznego Teleskopu Webb'a, który ma zastąpić wysłużonego już Hubble'a, stoi pod znakiem zapytania, ponieważ projekt przekracza 6 miliardów dolarów. Przypomnijmy, że początkowe koszty Hubble'a szacowane były na miliony dolarów. Całkowity koszt okazał wielokrotnie wyższy, wydatki USA oszacowano na około 4,5 do 6 mld dolarów, europejskie na 593 miliony euro (dane na rok 1999). Czy te koszty były uzasadnione? Z perspektywy czasu możemy powiedzieć, że tak. Choć realizacja projektu nie jest wzorcem do naśladowania. Wiemy jednak, że Hubble wymaga wymiany na technologię nowej generacji, gdyż niedługo nie będziemy w stanie eksploatować teleskopu, a jego konserwacja jest już nie możliwa z racji emerytury promów kosmicznych.
Od 14 do 28 października br. rozpoczynamy kolejny projekt liczenia gwiazd i oceny jego zanieczyszczenia sztucznym światłem. Jak ważny jest to czynnik wiedzą wszyscy zajmujący się ochroną przyrody, badaniem środowiska życia ludzi czy wreszcie ci najbardziej zainteresowani czyli astronomowie. Problemem jest nie to że światła nocne świecą źle, ale przede wszystkim to, że tych złych oświetleń stale przybywa.
Noc bez chmur jest obecnie skarbem dla wytrwałych obserwatorów. Choć ostatnimi dniami deszczowa pogoda i pochmurne niebo nie nastraja nas do radosnego samopoczucia, to gdy tylko pojawi się skrawek czystego nieba warto poświęcić nieco czasu na obserwację dwóch obiektów na naszym niebie. Bo oto Księżyc zbliża się do koniunkcji z Jowiszem, a Jowisz zbliża się coraz bardziej do swojej opozycji. Nie jest to opozycja sejmowa - na szczęście. Za to dzięki niej możemy zobaczyć naszego olbrzyma w swoich największych rozmiarach w tym roku.
WWT czyli wirtualny teleskop pozwala każdemu na niezwykłe podróże po Wszechświecie oraz wszystkich zakątkach ziemi. Zintegrowanie tego oprogramowania z siecią daje niezwykłe możliwości stałego aktualizowania zasobów. Możemy korzystać z przygotowanych wycieczek, ale w miarę doświadczenia warto pokusić się o samodzielne przygotowanie pokazów swoich odkryć, bo jak pokazuje doświadczenie baza danych tego projektu pozwala na dokonywanie niezwykłych odkryć, o czy zdarzało nam się już pisać.
Jaka będzie przyszłość polskiej astronomii? Każdy z nas chciałby znać odpowiedź na to pytanie, tak jak o przyszłości Wszechświata. Wyboru wielkiego nie mamy. Droga wydaje się jedna. Czas byśmy połączyli siły z najwspanialszymi ośrodkami nauki astronomii jakie powstały za naszych czasów. ESO brzmi już tak dumnie, że w zasadzie żaden naukowiec, a tym bardziej miłośnik kosmosu nie wyobraża sobie bez niego życia Uranii. I nie o samą dumę tu idzie, ale o to że duży może więcej, a wspólnymi siłami pokonamy nasze niedostatki finansowe łatwiej niż gdybyśmy to dzieło podjęli sami. To łatwiej znaczy więcej możliwości dla ludzi zdolnych, otwartych na wyzwania i wykształconych. Oby ich nigdy nie zabrakło w naszych szeregach. Będziemy się wszyscy starać, bo to jest nasza oferta dal ESO.
Masz niecodzienna okazję udać się w podróż na Stację ISS by wykonać swój eksperyment naukowy.
Jowisz to jeden z wielu atrakcyjnych obiektów dla każdego miłośnika astronomii. Każdy jest w stanie prowadzić jego obserwacje, kiedy tylko nie znajduję się w okolicach Słońca. Zrobił to już przeszło 400 lat temu Galileusz, kierując na niego swoją, prostą jak na astronomię, lunetę. Mniej istotne jest to co zobaczyła, od tego co odkrył.
Wiemy wiele o naszej gwieździe, a przynajmniej tak nam się wydaje. Wydaje się ... to dobre określenie, bo im dłużej badamy Słońce tym bardziej się przekonujemy jak wiele nie wiemy. I dlatego przygotowujemy największą wyprawę do naszej dziennej gwiazdy. Niezwykłej gwiazdy, bo nam najbliższej - w przenośni i dosłownie.
Na sobotnim spotkaniu (8 października) szukaliśmy odpowiedzi na dwa pytania. Pierwsze było dla nas swego rodzaju ukoronowaniem pracy. Bo oto przychodzi nam znaleźć dobrą lokalizację dla nowego i nowoczesnego obserwatorium astronomicznego w Żaganiu. Jednego z trzech jakie powstaną w pierwszym etapie tworzenia w lubuskim sieci obserwatoriów edukacyjnych. Pytania gdzie ma się ono znaleźć wymaga dobrego przemyślenia wszystkich aspektów problemu. Do tej pory mogliśmy wędrować sobie z jednego miejsca na drugie, zabierając swój sprzęt i zaczynając wszystko od nowa. Ale za dwa lata z tym koniec. A przynajmniej taką mamy nadzieję. Ciekawe co na to nasz Kepler na ul Warszawskiej by powiedział, gdyby mógł?
Jesteśmy ciekawi od tysięcy lat. Ciekawi wszystkiego co nas otacza. Od wnętrza Ziemi, przez głębiny oceanów po bezkresne przestrzenie kosmosu. Zrodzone w nas zainteresowanie jest wręcz naszą naturą. Ale cały problem w tym by zadać właściwe pytanie. Nie ma bowiem głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi. Zadanie odpowiedniego pytania może zawieść nas do uzyskania poprawnej odpowiedzi, a co za tym idzie zrozumienia sensu wszystkiego. Spróbujmy więc zaspokoić swoją ciekawość w tej niezwykłej lekturze nauki.
To był najpiękniejszy spektakl "spadających gwiazd" ostatnich lat. Wczoraj późnym wieczorem polskie niebo przecinało nawet kilkaset meteorów w ciągu jednej godziny. I choć w wielu miejsca, prawie w całym kraju, niebo zasnute było chmurami, to jednak udało się zaobserwować choć część spektaklu. Żagań nie należał do szczęśliwców tego wieczoru. Dosłownie na minuty przed rozpoczęciem się fazy roju niebo pokryło się chmurami a przez mgłę dawał się dostrzec ledwo przebijający się Księżyc w fazie przez pełnią. Można była jeszcze przed zachmurzeniem dostrzec jaśniejsze meteory, które urzekały swoim blaskiem i kolorami. Dostrzeżenia choćby jednego to nawet dla doświadczonego obserwatora wielkie przeżycie.
Wszyscy już dobrze znają ten dwutygodnik ukazujący się w serii przygotowanej przez naszych rodzimych astronomów z myślą o każdym intersującym się kosmicznymi tajemnicami. Język pisma jest klarowny i przejrzysty a jego poziom dostosowany do przeciętnego czytelnika. Przez co każdy bez względu na wiek i wykształcenie może czytając poznać co nauka dzisiaj ma do powiedzenia na temat Wszechświata. Warto po niego sięgną, a zapewne zechcemy przeczytać kolejne numery, tak jak obecny przybliża nam kosmos od Nieba Kopernika po przepiękną zorzę polarną.
Tegoroczne jesienne Spotkania z Astronomią dadzą nam możliwość wzięcia udziału w 12 wykładach astronomicznych. Archiwum Centrum Astronomii Mikołaja Kopernika pokazuje, że już od 1999 roku astronomowie przygotowują takie spotkania by przybliżyć wszystkim zainteresowanym ścieżki nauki. Jak biegnie ten skomplikowany i niełatwy do pokonania szlak pokazują serie wykładów, w świetle których wygląda to pięknie i kolorowo. Ale dojście do takich efektów wymaga od naukowców niezwykłego talentu i pełnej poświecenia pracy. Brawa na odczytach i nasze zainteresowanie nimi, to dla nich rodzaj naszego uznania. Już dzisiaj dziękujemy za ich przygotowanie i poświęcenie dla nas czasu. Wszystkich zainteresowanych i tych niezainteresowanych zapraszamy do wzięcia w nich udziału.
Teleskop Hubblea w swoich zbiorach kryje jeszcze wiele tajemnic czekających na swoje odkrycie. Wystarczyło, że wdrożono nowy system informatyczny przetwarzający zbiory, by wśród zdjęć uzyskanych przez kamery na podczerwień oraz Multi-Object Spectrometer (NICMOS) z 1998 roku znaleźć obraz układu planetarnego. Obraz ten nie jest pośrednim wskaźnikiem istnienia tego układu lecz jego bezpośrednim obrazem i dowodem. Na omawianym zdjęciu jesteśmy w stanie zobaczyć układ czterech planet oddalony od ziemi o 130 lat świetlnych. Na zdjęciu obok, po prawej stronie mamy już obraz z dzisiejszych obserwacji gdzie układ widać dokładnie i wyraźnie.
Już od 2013 roku z Żagania będzie można wyruszyć na szlak obserwatoriów astronomicznych województwa lubuskiego. To tu powstanie do tego czasu jedno z trzech pierwszych obserwatoriów w ramach projektu Kepler. Projekt jest przygotowywany przez Urząd Marszałkowski. Zakłada się również, że projekt może być w drugim etapie rozbudowany do kolejnych obserwatoriów. W ten sposób powstanie na terenie lubuskiego struktura mająca na celu spowodowanie wzrostu zainteresowania naukami ścisłymi, przed wszystkim wśród uczniów szkół podstawowych i ponadpodstawowych przez udostępnienie sieci tych obiektów, w których będą realizowane zajęcia edukacyjne z astronomii.
Aurora borealis to piękne i widowiskowe zjawisko, które możemy mieć okazje obserwować dzięki obecności ziemskiego pola magnetycznego i aktywnego Słońca. Rozbłyski i wiatr słoneczny generują uwolnienie energii Słońca, która w naszej atmosferze objawia się niezwykłymi spektaklami barwnymi. Często widoczna jest w okolicach biegunów, ale dalej od nich, szczególnie w większych szerokościach geograficznych Polski, to zjawisko niecodzienne.