


| EPUP |
| 7582 planet |
Z dniem 2 września br. Sekcja Astronomiczna wznowiła zajęcia w ramach Szkoły Talentów Centrum Kultury w Żaganiu. Pierwsze zajęcia odbyły się tradycyjnie w sobotę wraz z nowym rokiem szkolnym. W ten sposób po raz kolejny rozpoczęto realizację szeregu projektów z dziedziny astronomii, nauk ścisłych oraz robotyki czy elektroniki. I choć nauki ścisłe to brzmi dla wielu strasznie, celem naszych spotkań jest by ten odszedł w niebyt a kontakt z nauką stał czystą przyjemnością. Czy to możliwe? Kolejne lata naszej działalności pokazują, że tak i obecny rok nie będzie inny.
ALMA została wykorzystana do wykrycia turbulentnych rezerwuarów zimnego gazu otaczających odległą galaktykę gwiazdotwórczą. Dzięki wykryciu po raz pierwszy CH+, badania otwierają nowe okno na eksplorację krytycznej epoki powstawania gwiazd we Wszechświecie. Występowanie tej molekuły daje nowe informacje na temat sposobu, w jaki galaktyki przedłużały swój okres gwałtownego formowania się gwiazd. Wyniki badań ukażą się w czasopiśmie "Nature".
Kończy się misja Cassini. Pozostały jeszcze tylko dwa zbliżenia do Saturna, po czym nastąpi wejście sondy w atmosferę tego gazowego giganta.
Dzięki należącemu do ESO interferometrowi VLTI, astronomowie uzyskali najbardziej szczegółowy w historii obraz gwiazdy - czerwonego nadolbrzyma o nazwie Antares. Wykonano także pierwszą mapę prędkości materii w atmosferze gwiazdy innej niż Słońce. Mapa pokazała niespodziewane turbulencje w niezmiernie rozległej atmosferze gwiazdy Antares. Wyniki opublikowano w czasopiśmie "Nature".
Dwudziestego sierpnia grupa plam 2672 wyemitowała rozbłysk klasy M1.1. To pierwszy rozbłysk tej klasy od 14 lipca 2017.
Obserwacje "galaktyk meduzowatych" przy pomocy należącego do ESO teleskopu VLT ujawniły nie znany wcześniej sposób na czerpanie paliwa przez czarne dziury. Wydaje się, że mechanizm ten produkuje gazowe "macki", a nowo narodzone gwiazdy, od których pochodzi przezwisko dla tego rodzaju galaktyk, umożliwiają dotarcie gazu w centralne rejony galaktyk, żywiąc czarną dziurę, która znajduje się w każdej z galaktyk i powoduje ich jasne świecenie. Wyniki badań ukazały się dzisiaj w czasopiśmie "Nature".
Tradycją jest, że 12 sierpnia każdego roku nie tylko miłośnicy astronomii z zapartym tchem spoglądają w niebo. Taką też tradycją stały się sierpniowe spotkania pod gwiazdami nie tylko miłośników astronomii na żagańskim przedmieściu by podziwiać spektakl Łez Świętego Wawrzyńca - lub inaczej spadających gwiazd. A dokładniej to spektakl ten przygotowuje dla nas Wszechświat obsypując Ziemię gwiezdnym pyłem po kosmicznej podróży komety 109P/Swift-Tuttle. Kometa ta odwiedzając okolice Słońca paruje wyrzucając w kosmos liczne obłoki pyłu, lodu i większego gruzu. Jądro tej komety ma ok. 26 kilometrów średnicy, co przekłada się na bardzo dużą ilość materiału w postaci pyłu i małych cząstek naniesionego na swojej orbicie. Ten rozciąga się na szlaku jej podróży. A gdy przetnie orbitę Ziemi na niebie możemy zaobserwować niezliczone ilości meteorów - mniejszych i większych.
Potężny teleskop VLT wykonał pierwsze obserwacje planetoidy 2012 TC4, która w październiku tego roku przemknie bardzo blisko Ziemi.
Wokół pobliskiej gwiazdy Tau Ceti odkryto kolejne egzoplanety. W układzie może krążyć łącznie nawet siedem obiektów planetarnych.
Jedną z propozycji nowej misji NASA klasy New Frontiers jest wyprawa na kometę 67P/Czuriumow-Gierasimienko.
Wokół egzoplanety Kepler-1625b może krążyć egzoksiężyc. Tę możliwość zweryfikuje kosmiczny teleskop Hubble.
Dwudziestego pierwszego lipca nastąpił bliski przelot planetoidy 2017 OO1. Ten obiekt znalazł się w odległości około 127 tysięcy kilometrów od Ziemi.
Dzięki nowym obserwacjom przy pomocy należącego do ESO teleskopu VST, astronomowie odkryli trzy różne populacje niemowlęcych gwiazd w gromadzie w Mgławicy Oriona. To niespodziewane odkrycie dodaje nowy, bardzo ważny aspekt, do zrozumienia w jaki sposób formują się takie gromady. Odkrycie sugeruje, że powstawanie gwiazd może zachodzić falami, z których każda zachodzi w znacznie szybszej skali czasowej niż do tej pory przypuszczano.
Na podstawie danych z WISE ustalono, że istnieje ponad siedem razy więcej długookresowych komet niż wcześniej sądzono.
Dwudziestego trzeciego lipca grupa plam 2665 wyemitowała silny rozbłysk oraz bardzo rozległy koronalny wyrzut masy. Rozbłysk został wyemitowany po niewidocznej z Ziemi stronie Słońca.
Jest możliwe, że część planetoid trojańskich krążących po orbicie Marsa pochodzi z Czerwonej Planety.
Stacja MASCARA (Multi-site All-Sky CAmeRA) w Obseratorium La Silla w Chile uzyskała pierwsze światło. To nowe urządzenie będzie poszukiwać tranzytujących egzoplanet, w trakcie ich przechodzenia na tle gwiazd macierzystych. Ma utworzyć katalog celów dla przyszłych, dokładniejszych obserwacji planet pozasłonecznych.
Trwa program nasłuchu czerwonych karłów za pomocą radioteleskopu w Arecibo. W przypadku pobliskiego czerwonego karła Ross 128 zarejestrowano dość niecodzienne wyniki.
Mars Reconnaissance Orbiter wykonał zdjęcie interesującej powierzchni na Czerwonej Planecie.
Wystrzelona w 2011 roku sonda Juno, która od roku znajduje się na orbicie Jowisza, wykonała w dniu 11 lipca bliski przelot w pobliżu planety, mijając jej najbardziej charakterystyczny twór - Wielką Czerwoną Plamę.
Dziewiątego lipca grupa 2665 wyemitowała rozbłysk klasy M1.3.
Dzięki regularnym pomiarom jasności ponad miliarda gwiazd naszej Galaktyki astronomowie z prowadzonego w Obserwatorium Astronomicznym Uniwersytetu Warszawskiego projektu The Optical Gravitational Lensing Experiment (OGLE) odkryli nieznaną klasę gwiazd zmiennych pulsujących. Dodatkowe obserwacje pokazały, że są to obiekty znacznie gorętsze od Słońca. Niezwykłą cechą nowoodkrytych gwiazd jest ogromna zmiana ich parametrów fizycznych zachodząca w ciągu zaledwie około pół godziny. Tak szybkich zmian nie obserwowano dotąd w przypadku żadnych innych obiektów pulsujących. Modele teoretyczne potwierdzają, że takie zachowanie jest możliwe, ale wielką zagadką pozostaje pochodzenie takich gwiazd. Odkrycie nowej klasy gwiazd pulsujących astronomowie ogłosili w prestiżowym czasopiśmie "Nature Astronomy". Projekt OGLE jest współfinansowany przez Narodowe Centrum Nauki.
Giuseppe Piazzi na Sycylii odkrył ją całkowicie przypadkowo. Nazwał tę małą planetę Ceres, na cześć bogini-patronki Sycylii. A wszystko w roku 1801 stało się za sprawą prostego wzoru matematycznego, zwanego regułą Titiusa-Bodego. Brzmi ona R = 0.4 + (0.3 x N) gdzie N to kolejna potęga liczby 2 (0,1,2,4,8,16,32,64,128,256). Zaczynając od Merkurego N=0, Wenus=1 itd. Pragnąc sprawdzić poprawność tej reguły odkryto najliczniejszą rodzinę obiektów w naszym układzie słonecznym. Ale choć reguła stała się co najmniej wątpliwą, rola planetoid w naszym świecie rosła stopniowo choć ze zmiennym szczęściem.